Relacja czwartek 18.05

Na początek chciałem Was przeprosić za długie oczekiwanie na artykuły na temat rozgrywek Kadry Narodowej. Przejdę więc od razu do tego co działo się na placu boju.

W czwartek w pierwszym meczu czekała na nas drużyna " Czajka" (Sztyrak-Czajka i Grzejdziak-Grzejdziak). Na samym początku meczu dostaliśmy 2 ciosy, których się nie spodziewaliśmy i do odrabiania były już 22 impy. W meczach typu 2x12 rozdań trzeba szukać pojedyńczych szans na dwucyfrowe wyniki, bo każdy już na tym etapie radzi sobie z rozdaniami płaskimi. Wygrywa się na agresywnej licytacji (bilans strat zysków oczywiście też trzeba przemyśleć), dobrym wiście i grze w obronie.

W 4 rozdaniu właśnie zdobywamy pierwsze 6 impów- przeciwnicy na naszym stole dociskają agresywne 3NT. Jacek wistuje w pika na stole w tym kolorze pojawia sie KW109 a ja siedzę z tyłu z Dx. Rozgrywająca wkłada 9 ja Damę i utrzymuje się. Teraz cały dziadek przeciwnika (od pików): KW109, D9xx, Dx, W9x.  Moja ręka: Dx, W10xx, 10xx , Kxxx.  Po wiście 2 pik od Jacka już wiedziałem, że rozgrywający posiada 3 piki w rozdaniu (wist odmienny). Dodatkową przesłanką, którą analizowałem był brak wyjścia na wiście w karo i założyłem, że mała szansa jest na posiadanie 5-kartu przez Jacka. A dodatkowo po drodze rozgrywający sprzedał 3 kiery więc skład miałem wg. swojego wyobrażenia na tacy: 3343. Zagrałem więc w trefla na uwolnienie 3 trefli dopóki Jacek kontroluje rozdanie asem pik a ja trzymam kiera. Był to jedyny odwrót obkładający 3NT. W kolejnych rozdaniach wszystko na remis i kolejny cios dla Nas. Gramy za ostre 3NT, na rozgrywce też nie najlepiej i kolejna strata 8 impów. Robi się 30-8 dla przeciwników. Bierzemy się do roboty już w następnym rozdaniu. Siedzę na 2 ręce z kartą: W98xx, W9, Axx, Axx. Przeciwnik pas-Ja pas- Drugi przeciwnik 4 kier-Jacek pas-pas-?? Byłem postawiony przed murem i musiałem podjąć decyzję już na wysokim szczeblu. Postanowiłem nie odpuszczać rozdania ze względu na założenia (Oni przed My po) bo często Partner nie ma wygodnej odzywki na tym szczeblu. Z drugiej strony 4 kier może być powiedziane ze wszystkim na 3 ręku po pasie od Partnera więc trochę ryzyka jest. Wyjąłem po pasie X i Jacek zalicytował 5 trefl, które zrealizował, a że na drugim stole nasza druga para zrealizowała 5 kier z X, które zostało wypuszczone (było bez 1 więc bardzo opłacalnie) to zdobyliśmy aż 15 impów i wróciliśmy do gry. W kolejnych rozdaniach dołożyliśmy jeszcze 13 impów i po pierwszej połowie prowadziliśmy 34-30. W drugiej połowie toczyła się podobna walka i również wygraliśmy różnicą 4 impów a cały mecz 55:47 w impach. Początek dobry zobaczymy co będzie dalej :)

Drugi mecz we czwartek godzina 15. Siadamy na Team "Serek" gdzie grają obecni mistrzowie Polski na Maxy ( Zawiślak-Busse) słynny Zocha (Piotr Jurek) i zawsze groźny wicemistrz Polski drużynowy Cezary Serek. Okazuje się , że transmisja jest na BBO, więc czuliśmy wsparcie od wszystkich znajomych :) Siadamy bardzo zmotywowani i  chcemy pokazać dobrego brydża.

Już na początku przeciwnicy (Serek-Jurek na naszym stole) źle odczytali znaczenie X na moje blokujące wejście i przelatują szlemika bez 3. Dobrze się zaczeło a potem dalej też nie było gorzej. Przyszło rozdanie w którym Jacek postanowił dostarczyć trochę rozrywki kibicom na BBO. Przeciwnik 1 trefl Jacek X-pas - ja 1 karo (0-6PC) Jacek 1NT ja teraz ze względu na założenia po partii z kartą :xxx, xxx, D10xx, Kxx  w swoim stylu agresywnie zalicytowałem 2 pik jako transfer na trefle lub inwit do 3NT. Jacek postanowił nie sprawdzać co mam tylko " odpalił" 3NT z górą karty. Przeciwnicy wyrazili sprzeciw X i to zakończyło licytację. Już po pierwszym wiście rozdanie sprowadzało się do trafienia koloru karowego: K9x do D10xx . Jacek nie trafił kar ale na nasze szczęście przeciwnicy nie odeszli w pika co definitywnie połozyłoby kontrakt bez 1 i udało się go zrealizować. W kolejnych rozdaniach nasza druga para wygrywa 4 kier a u nas pozwalają mi grać 1NT, które również realizuje i zdobywamy kolejne punkty. Po pierwszych 12 rozdaniach prowadzimy 36-8 i nawet przez chwilę prowadzimy w tabeli. W drugiej połowie siadamy w takim samym składzie czyli Jacek i Ja oraz Maciek Dobrzyński i Janusz Gawęcki. Już w pierwszym rozdaniu zdarzyło mi się przysnąć w takimi oto rozdaniu: Przeciwnik 1 karo a ja w niekorzystnych z kartą : W10x , Axxxx , ---, Kxxxx nie pojawiam się w licytacji. Mogłem zalicytować 1 kier na wist lub wejśc 2NT jako kiery-trefle 5-5 mini maxi. Wybrałem najgorszą odzywkę czyli Pas. Na długim dystansie gry zdarzają się słabsze momenty i taki właśnie mi się przydarzył. Przeciwnicy potem dobiegli do 4 pików robiąc po drodze próbe szlemikową. Zabrakło mi odwagi, żeby dać X lightnera na wist karowy a to by był strzał w "10". Na drugim stole Nasza para przelatuje 5 pik z x za 500 po X lightnerze i tracimy aż 15 impów. I tak bywa ale zaraz w następnym rozdaniu odbijamy prawie całą ich przewage. Jako jedyni na całej sali gramy górne 6 kier, gdzie Jacek odlicytował co do karty swoją ręke. Nie mogłem więc wypuścić takiej szansy z ręki i tym razem ja "odpaliłem" na 26 punktach 6 kier. 11 impów dla Nas. Potem twarda walka bo w przerwie wszedł zdolny i bardzo solidny Łukasz Witkowski tworzący duet z Piotrem Jurkiem. Potem jeszcze z Jackiem zdobywamy 10 impów grając celne 3NT zamiast 5 trefl, które było bez 1 . Druga "12" kończy się wynikiem 33-32 dla Nas i cały mecz wygrywamy 69-40. Wygląda, że mamy spore szanse na walkę o czołową "3".

Mecz trzeci godzina 19:30 to czas na zmierzenie się z najpoważniejszym przeciwnikiem obok drużyny zawodowej z Bridge24. Team Zawada to same tuzy obecnego brydża w Polsce a więc Piotr Tuszyński-Stanisław Gołebiowski (Mistrz Olimpijski- Mistrz Świata) Przemek Zawada-Wojciech " Boban" Strzemecki (V-ce mistrzowie Polski drużynowy i wiele innych sukcesów) i Jacek Sikora- Adam Walczyński (Adaś to obecnie V-ce Mistrz olimpijski z Wrocławia z kategorii mixt i aktualny Mistrz Polski w mixtach w parze z Martą Sikorą, Jacek natomiast to wielki talent przed którym przyszłość). Postanowiliśmy z Jackiem wybrać się na krótki odpoczynek i nie gramy pierwszej "12". W spokoju spacerujemy a potem jemy kolację i patrzymy ze smutkiem jak przeciwnicy robią z nas miazgę. Złożyło się na to wiele nietrafionych decyzji przez nasze dwie pozostałe pary. Napewno na takich przeciwników trzeba ograniczyć liczbę własnych błędów , żeby podjąć walkę. Nie udaje się nic, gra się nie klei i przegrywamy 1-49 po 12 rozdaniach. W międzyczasie dostajemy miłe telefony, żebyśmy przestali się obijać i wracali grać :) Siadamy z Jackiem podwójnie skoncentrowani z zamiarem odrobienia części rezultatu, ale bez granią na tzw. "świry", żeby nie było klęski. Gramy przeciwko Adamowi i Jackowi, którzy mieli bardzo dobrą pierwszą "12". Trudno opisać co się działo w tej połowie, ale opróćz jednego rozdania gdzie Jacek przyznał się, że przysnął zagraliśmy świetny mecz. Z wynku 1:49 zaczeło przez chwilę pachnieć, że możemy odrobić wszystkie straty. Ostatecznie wygraliśmy 62:28 a cały mecz przegraliśmy 63:77 zdobywając jednak wiele cennych VP do wyniku. Dalej liczymy się w grze o wielki finał także trzymajcie kciuki dalej !:) Teraz idziemy spać bo jesteśmy mocno zmęczeni  :) Rano mecz na zawodowy Team z Bridge24.pl także walczymy dalej :)

Michał

www.sklepzkarmami.pl

ZSMS

Oliwny Gaj

www.szlachetnysmak.pl

Rebel

Łucznik

Barilla

Fundacja Trzeci Wymiar