Relacja VII dzień

Dzień VII olimpiady i ostatni. Nam pozostały tylko niespełnione marzenia... tak to bywa. Zdecydowanie zabrakło mi kondycji. Nigdy nie myślałam, że podczas grania w brydża może w pewnym momencie "odciąć prąd" i to tak całkowicie, Czułam się tak, jakby mózg przestał mi pracować i odmówił posłuszeństwa. Wszystko to było ponad moje siły, choć chciałam jak najlepiej nic mi nie wychodziło. To straszne uczucie... Trudno, było minęło... pozostał niedostyt. Pozostaje nam się cieszyć, że polskie pary wywalczyły 2 medale w mixtach. Wielkie brawa Marty Sikory i Adama Walczynskiego- srebro !! I dla Anny Kowalskiej z Markiem Tyranem- brąz. My niestety skończyliśmy na 25 miejscu, ale bycie w finale było fantastycznym przeżyciem. Dziękuję Michałowi za 7 dni wspólnej walki i masę pozytywnych wrażeń a Wam wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa. Dziś nie ma żadnego rozdanka:)))

Relacja VI dzień

Niestety wiadomości dobrych nie ma:( Dziś nastroje bardzo kiepskie, ponieważ spełnił się najgorszy z scenariuszy i jesteśmy na ostatnim miejcu:( Wczoraj żartowałam, że w finale A to mogę być i ostatnia, no to sobie "wykrakałam". Gra jest bardzo słaba, w żadnej sesji nie udało się nam nagrać nawet 50%. Nie można tego tłumaczyć zmęczeniem, bo każda para gra tyle samo co my. Po prostu dziś czego się nie "chwyciliśmy" wszystko było złe. Później już jak tak bardzo nie szło, to wiecie z autopsji, że i glupie pomysły przychodzą do głowy. Zaczyna się chęć odbijania, a jak to zwykle bywa można odbić sobie plecy. Tak też się stało....  Nie mam dziś nastroju, więc opiszę tylko jedno rozdanko. Całkowity rozjazd, który biorę na "klatę". My na NS.

Licytacja taka:

W                    N                   E                     S

pas                  pas                pas                  1trefl

1pik                 pas                pas                  2 pik (GF)

pas                  3karo             pas                  3kier

pas                  4trefl             pas                  4nt

pas                  5karo             pas                  6trefl

Wymyśliłam, że Michał ma 4 trefle i zagrałam "Vabank". Myślałam, że przebiję kiera i może ma D karo aby pika wyrzucić. Teraz tylko impas i marzenia by się spełniły. Niestety było wszystko zupełnie inaczej. Zobaczcie sami:

                                        N

                                        xxxxx

                                        xx

                                        Dxx

                                        xxx

      W                                                      E

      Kxxxx                                               D

      Wxx                                                  Dxx

      Wxxx                                                xxxx

      x                                                      Kxxxx

                                        S

                                         AW

                                        AKxxx

                                        AK

                                        ADWx

Kompletne zero za durny pomysł. Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie. Wymarzyłam sobie jakiś uklad, któego nie było. Nie zawsze marzenia się spełniają, co dzisiejszy dzień mocno mi uświadomił. Jutro musimy grać i walczyć chociaż o średnią, bo na ostatnim miejscu to jednak bym skończyć nie chciała. Trzymajcie mocno kciuki:))

Relacja V dzień

Huraaaaaaa huraaaaaaaa huraaaaaaa!!!!!!!! Udało się :))) Jesteśmy w finale A:))) Mojej radości nie ma końca. Michał ciut mniej potrafi się cieszyć, bo grałam bardzo źle i biedak jest z 10 lat starszy:))) Może to i dobrze bo wreszcie nie będę go nazywała "małolat"  jak mu będę tyle emocji dostarczać to wnet będzie i starszy:))) Teraz krótka relacja. Od rana nerwy bo przewaga niewielka a przed nami 52 rozdania i trzeba być w 22. Niestety procenty ulatują wraz ze zmęczeniem.  Stres wielki jak to na takiej imprezie bywa, tym bardziej, że to pierwsza taka w moim życiu. Zaczęło się nie najlepiej, bo sesja na 43%:( Wyszliśmy na przerwę i nawet nie bardzo ze sobą rozmawialiśmy bo każdy z nas miał "burzę myśli" i obawę o wynik. Na koniec Michał powiedział.. "...no to do boju, walczymy nic się wielkiego nie stało, mogła trafić się gorsza sesja ale przecież stać nas na więcej". No i druga sesja zaczęła się dobrze, odważne 7nt i 97%. Ale zaraz kolejne dwa "jajca". Wrrrrrrrrr myślę sobie , dobrze nie jest. Mam za miękkie 4 litery na tą imprezę. W  trzeciej rundzie drugiej sesji gramy na Justin Lall z partnerką, ja oczywiście nie znam gości, więc licytuję swoje:)) Dziś opiszę tylko jedno rozdanko bo jestem wykończona. Właśnie to dobre co może ciut wpłynęło na podniesienie naszego nastroju. Pierwszy zapis na tą parę to 3nt +1 co dało 82%. Opiszę to drugie, bo Pan Zawodowiec ( obecna reprezentacja USA Open) chyba potraktował mnie nie wiedząc dlaczego bardzo poważnie, dobrze że mnie nie zna:))) hihi :) Poszła sekwencja, my na EW

W                N                 E                            S

1kier           1NT (nat)      X (alert-karna)       pas

pas              2trefl           X (szybka kontra)   pas

pas              2karo           X (szybsza kontra) pas      

Nie wiem dlaczego gracz na N się bał po kontrze na 2 trefl i nie zaufał Partnerce, kóra nie dała re tarunkowego i spaspwała na 2 trefl. Może dlatego, że kontra moja była pewna. Jednak jak odskoczył w 2 karo to byla jeszcze pewniejsza. Teraz podaję rozkład.

                                 N

                                 xxx

                                 A9

                                 ADxx

                                 Axxxx

           W                                             E 

           DWx                                        AKxx

           KDxxxx                                    x

           Kx                                           W1098x

           xx                                            KJ10

                                  S

                                  xxx

                                  W10xx

                                 xx

                                 Dxxxx

Dwa trefl było bez 1, ale czasami pewna kontra robi swoje:))) Najbardziej mnie cieszy, że ktoś bardziej wierzy w moją kontrę niż ja sama:)))

Dobra dość opowieści, jestem wykończona trzeba zbierać siły na jutro. Do jutro miejmy nadzieję, że z dobrymi wiadomościami...trzymajcie kciuki aż zabolą:))))

 

Relacja IV dzień

IV dzień olimpiady....No i zaczęła się prawdziwa bitwa o finał olimpijski. Oprócz par które awansowały do półfinału A (25 par) doszło 29 par, które grały w rozgrywkach teamowych: między innymi Alfredo Versace , Justin Lall, Tezcan Sen, Jacek Pszczoła no i oczywiście 3 nasze polskie pary: Danusia Kazmucha- Cezary Serek , Sabina i Igor Grzejdziakowie oraz Natalia Sakowska z Piotrkiem Butrynem. Po pierwszych 54 rozdaniach z zaplanowanych 108 śmiało... mogę powiedzieć, że jest to już zupełnie inny poziom niż w eliminacjach- tutaj każdy z każdym może wygrać i przegrać. Usiedliśmy z bojowym nastawieniem ale oczywiście z ogromnym stresem i udało się od początku wejść w dobry rytm gry. Przez cały dzień utrzymywaliśmy niezły poziom, niestety w samej końcówce zanotowaliśmy 2 pełne "jaja" i ostatecznie jesteśmy na 4 miejscu z wynikiem 56%. Chyba zmęczenie dało mi się ostro we znaki i myslałam już tylko aby to się skończyło. Tak sobie myślę, że finał jest w naszym zasięgu skoro gramy równo od początku. Jednak wszystko trzeba wywalczyć jutro. Oby tylko nie przydarzyła się jakaś "katastrofa" i powinno być dobrze.

Teraz dwa rozdanka:

My na NS

                                          N

                                          xxxx

                                          KD10x

                                          D9

                                          K10x

                 w                                                 E

                 D10x                                           K4

                 AWxx                                          xxxx

                 xx                                               xxxxx

                 AWxx                                          xxx

                                          S

                                           AWxx
                                          x

                                          AKWxx

                                          Dxx

Licytacja taka:

S               W                N                E

1Karo         X                XX (kiery)    pas

1pik           pas             2 pik            pas

4 pik          pas             pas              pas

Nie znalazłam przewagi gry w BA nad grą pikową i nawet nie bardzo rozumiem dlaczego w taki składzie miałabym chcieć grac BA. Inne pary widocznnie taką szansę dojrzały, ja nie. Może powinna mnie uczylić konta na 1 karo, ale niestety tak się nie stało. Zatem po wiście A kier, A trefl musiałam oddać jeszcze 2 piki. Zanotowaliśmy 20%.

Teraz jedno fajne rozdanko za 94%. Tym razem chyba inni sobie nie poradzili i nie zagrali szlemika, my byliśmy w kilku ruchach:) Siedzimy na EW.

                                          N

                                          Kxxx

                                          xxx

                                          xx

                                          Wxxx

                 w                                                 E

                 Axx                                             DWx

                AKDxx                                         x

                K10x                                           DWxxx

                K10                                             Axxx

                                          S

                                           xxx
                                          Wxxx

                                          Axx

                                          Dxx

Licytacja:
W                N                E                S

1trefl         pas              2kier*         pas

2pik**       pas              3karo****  pas

3kier         pas              3BA****     pas

6karo        pas              pas             pas

 

*2 kier - inwit na młodych

** 2 pik- pytanie

*** lepsze kara

**** propozycja gry

Licytacja może naukowa nie była ale cel został osiągnięty, a wygranych się nie sądzi:))

Tak sobie graliśmy ze zmiennym szczęściem. Teraz pora odpocząć przed jutrzejszymi bojami. Cel: FINAŁ A. Oby się udało:)))) Innego scenariusza nie chcemy zakładać, choć jak to w życiu...wszystko zdarzyć się może.

 

 

Relacja III dzień

Dziś trzeci dzień zmagań za nami. To był bardzo ciężki dzień, żeby nie napisać że kryzysowy... Zaczęło się nie najlepiej, od początku nic się nie układało po naszej myśli. W pierwszej sesji nagraliśmy zaledwie 44% i nie zapowiadało się, żeby coś się odmieniło. Poza słabą naszą grą, przeciwnicy grali dość celnie. Do tego przyszło rozdanie gdzie źle wyciągnęłam karteczkę z biddinbox'a. A zresztą już opisuję ręce moje i Partnera.

My na NS

N: Michał

D73

W9x

Ax

D9xxx

Ręka S czyli moja:

AK84

Axxx

x

AKWx

Licytacja idzie następująca, zaczyna S

S               W               N            E

1 tref         1 karo       1pik*       pas

2karo**     pas           3trefl        pas

3karo         X              XX           pas

4kier          pas           pas          pas

 

*transfer na BA lub trefle

** sztuczne pytanie o skład

Jak przyjechała "decha" to zrobiło mi się ciepło. Chciałam grać szlemika w trefle a tu nagle przyszło mi rozgrywać durne 4 kier:( Byłam załamana, bo to nie najlepszy kontrakt tak myślałam wtedy. Po rozdaniu spojrzałam i Deep finnese pokazuje że 4 kier to max:), bo idzie 11 lew. W BA tylko 10 i 11 w trefle. Niestety po skrócie karowym bałam się, że kiery się nie dzielą i zamiast zacząć myśleć maxowo to zagrałam zgodnie ze swoim stanem emocjonalnym. Jak wzięłam się za rozgrywkę to swoje i zasłużone 20%. Podam Wam ręce przeciwników:

W :                                       E:

92                                        W1065

D107                                    Kxx

DWxxxx                                K10xx

10x                                       xx

 

Następne trzy rozdania to 0.24%, 12,94% i 16,45%. Ufffffff wreszcie koniec sesji. Trzeba było się otrząsnąć. Jednak to nie takie łatwe. Nogi jak z waty, dalej wszystko źle i strach, że zacznie wszystko się walić. Jednak kilka dobrych rozdań i wczorajsza lepsza gra pozwalała utrzymywać się w granicach 6 miejsca pomimo, iż procenty leciały w dół.

Teraz jedno z lepszych rozdań i decyzji.

                                        N

                                        xx

                                        ADWx

                                        W9x

                                        Adxx

W                                                                  E

D10xx                                                           AKWx

K10xx                                                           -----

Axxx                                                             KDx

W                                                                 10xxxx

 

                                        S

                                        xxx

                                        xxxxx

                                        xxx

                                        K9

 

Licytacja idzie tak, zaczyna N:

N                               E                    S                W

1 trefl (polski trefl)     1pik                pas             2trefl (drury)

pas                            2 karo(12-14) pas             4 pik

 

Na pozycji E zdecydowałam się na 4 pikach powiedzieć pik i ukryć 6 trefli, bo słabe a po otwarciu trefl nie jest to dobre wejście. Padło 2 trefl więc konsekwentnie 2 karo, no i ostatecznie 4 pik. Pani myśląc, że jej Partner ma trefle zawistowała K trefl. Pan chcąc bardzo wistu kierowego wyrzucił D trefl. Pani posłusznie w kiera i teraz to już było prosto. 12 lew i 88%. To był koniec 4 sesji. Myśleliśmy tylko aby jeszcze wytrwać ostatnią i półfinał A. Od jutra zacznie się prawdziwa gra i walka o finał A:) Teraz trzeba pełnej koncentracji i „twardych czterech liter”:) Może się uda....:)))

Relacja II dzień

Dziś już trochę lepiej ponieważ pierwsze emocje opadły. Wynik po wczoraj nie okazał się najgorszy ( w moim mniemaniu oczywiście), więc w bojowych nastawieniach siadamy do gry. Angielski to jedyna "zmora", która mnie paraliżuje ale staram się za wiele nie pytać, bo i tak piszą jakieś dziwne znaczki zamiast konkrenych wyjaśnień:) Czasami lepiej milczeć i nie pytać, grać na tzw "czuja":) Michał przy każdym nowym stoliku pyta o wszystko i tłumaczy ogólnie co grają, jak wistują i trzeba sobie jakoś radzić:) Walczymy... pozycja wyjściowa nie najgorsza, bo 25, ale tendecja wyraźnie była spadkowa. Pora coś zrobić aby to zmienić:) Zatem zaczynamy.

Z dzisiejszych bojów pokażę Wam jakie mam czasami pomysły, że biedni przeciwnicy sami nie są w stanie takiej "głupoty" zrozumieć..zresztą nie ma się im co dziwić. My na EW Licytacja:

W                    N                    E                S

1 trefl             - pas              -1 karo        -pas

1 pik              - pas              -2 pik          - pas

%as                - pas

Rozkłady w tym rozdaniu są nieistotne. Chciałam opisać tylko licytację i "brak zrozumienia w parze":) Zawsze mówiłam, że nauczona jestem licytować jak silny trefl na pikach to 2 pik, ale Michał gra innego brydża i powiedział, że on będzie licytował 1 pik w takiej sytuacji. No to się zaczęło... Skąd ja mam po takiej licytacji wiedzieć czy ma silnego pika czy tylko brak kierów i z "rozpaczy" mówi 1 pik. Na wypadek gdyby jednak miał silnego trefla to myślę sobie, powiem 2 pik, bo BA to ja grać nie chcę ze swojej ręki. I łapnęliśmy maxa przez głupotę. Michał powiedział 1 pik z taką ręką:)

Dxxx,

A,

Axx,

ADxxx.

Dlaczego powiedział 1 pik a nie 2 trefl, tego nikt nie wie... tłumaczy mi, że skoro preferencja to proszę bardzo... chciałaś i masz.

Wist Walet trefl i widok dziadka leciutko go zaskoczył :)

Kxx

W9x

D9x

109xx.

No ale to tylko maxy, więc po sprzyjającym wiście zabrał się do roboty. Wziął Damą trefl i zagrał pika do Króla którego Australijka zabiła asem i odwróciła w kiera. As i teraz głęboka zaduma: w trefle idzie coś na oko około 130, więc żeby przebić zapis trzeba wziąć 140. Na szczęście piki 3-3, więc po dłuższej chwili zapisane 140 do pierniczka :) Nie wytrzymał i zapytał co skłoniło mnie do zalictowania 2 pik, więc szybciutko wyjaśniłam, ze gdyby licytował ze mną jak "biały człowiek" to bym wiedziała co to 1 pik:))) a co to 2 pik:):Farta też trzeba mieć jak widać ::)

Teraz kolejne bardzo dla mnie problematyczne rozdanie, może poradzilibyście sobie lepiej, ale ja miałam 100 myśli na minutę, Założenia istotne bo obie Po. Macie taką rękę na E:

AW

Kx

ADW98

AKWx

Na nieszczęscie pan przed Wami na N licytuje 1nt jako 14-16. Gracie kontrą siłową, więc nie ma na razie dramatu. Pani z lewej pas, wyjaśnione jako transfer na rekontrę, albo do gry albo "póżniej się zobaczy". To zrozumiałam, bo to Polacy:)) Zgodnie z oczekiwaniem Michał odskakuje w coś, o dziwo w 2 trefl:) Nie najgorzej myślicie, ale co dalej ... Pan z prawej 2 kier. No i zaczyna się burza myśli a to u mnie dobrze nie wróży. Może 3nt jak Partner ma D trefl, a impas karo raczej stoi. Albo pała i raczej 200 weźmiemy, ale gdyby trefl obszedł 1 raz albo ma fita karo i złe podziały?? Może 3 karo, ale przecież to raczej zbiegnie... Długi namysł...co trzeba aby wygrać 3nt niby nie wiele, ale jak Partner nie ma D trefl to przegramy nie wiem bez ilu. No i diabelski pomysł.... jak mamy przegrać to może jednak w młody, będzie albo mały rozmiar nieszczęścia albo ugramy coś za 600:) Zdecydowałam się na 4nt w intencji wybierz trefle lub kara. .

                                                                N

                                                                  KD10

                                                                ADxxx

                                                                K10x

                                                                xx

W

xxxx

x

xxxx

D10xx

                                                               S

                                                                 xxxx

                                                               W10xxx

                                                               x

                                                               xxx

Wist K pik, zabity Asem i A trefl i W trefl przejęty Damą. Teraz impas karo, a gracz na N dorzucił 10 karo co sugerowało dubla. Michał jednak wrócił treflem do 10 i ponowił impas. Teraz pokazał karty mówiąc: " na karo wyrzucam singla kier i gram W pik, jeśli  N odchodzi w pika to gram na to, że ma 10 a jak A kier to w obu przypadkach biorę 12 lew". Przeciwnik zagrał 10 pik i zasłużone 90%.

N innych stołach moze grali innymi ustaleniami i nie dochodzili do końcówki.

Dobra dosyć opowieści na dziś, od jutra walczymy dalej. Nie zapomnijcie kibicować, bo marzy nam się półfinał A:))

www.sklepzkarmami.pl

ZSMS

Oliwny Gaj

www.szlachetnysmak.pl

Rebel

Łucznik

Barilla

Fundacja Trzeci Wymiar